Wypełnili wyrwy, ale do końca prac wciąż daleko

7

Wody Polskie poinformowały o zakończeniu kolejnego etapu prac przy likwidacji skutków powodzi na terenie Moszczanki, Łąki Prudnickiej i Prudnika. Inne zadania wciąż trwają, kolejne czekają na realizację. Tymczasem mieszkańcy niecierpliwią się…

Konsekwentnie wykonujemy kolejne prace przy rzekach, potokach i budowlach hydrotechnicznych, przywracając ich stan sprzed powodzi z września 2024 roku – komunikują Wody Polskie. – Dziś (13 listopada – przyp.) w obecności Marcina Jarzyńskiego, zastępcy prezesa Wód Polskich ds. ochrony przed powodzią i suszą, Marty Barszczewskiej – Skąpskiej dyrektora departamentu inwestycji i renaturyzacji oraz Łukasza Obrusznika zastępcy dyrektora Rejonowego Zarządu Wód Polskich w Gliwicach ds. ochrony przed powodzią i suszą zakończyła się realizacja jednego z etapów odbudowy Złotego Potoku w miejscowościach: Prudnik, Łąka Prudnicka i Moszczanka.

Zadanie o nazwie „Część II Zabudowa wyrw stwarzających zagrożenie dla infrastruktury i zabudowy na rzece Złoty Potok w km 0+000 do 9+250 w formule zaprojektuj i wybuduj” wykonała spółka POM z Krapkowic, a wartość inwestycji wyniosła 3,2 mln zł. W ramach prac wykonawca wyremontował również próg wodny.

– Każde kolejne wezbranie wód pogłębiałoby szkody. Dzięki formule zaprojektuj i wybuduj mogliśmy znacząco przyspieszyć usuwanie skutków powodzi i odbudować to, co zniszczyła wielka woda – podkreśla Marcin Jarzyński. Finalizacja zadania nie oznacza, że zakończyły się prace na Złotym Potoku.

– Prace na terenie powiatu, wzdłuż Złotego Potoku, wciąż trwają. Realizujemy równolegle kilka zadań, w ramach których wykonawcy kontynuują roboty budowlane, poruszając się z biegiem rzeki. Obecnie zakończyliśmy jedno z nich: w jego ramach usunęliśmy kilkadziesiąt wyrw, jakie spowodowała wielka woda we wrześniu 2024 r., zabierając grunt i powodując ryzyko pogłębienia szkód. Zabezpieczyliśmy teren, uzupełniając solidnie ubytki m.in. przy zabudowie mieszkalnej, szkole, drogach publicznych i innej infrastrukturze. Pozostałe prace są kontynuowane – uzupełniają wcześniejszą informację Wody Polskie.

Mieszkańcy Moszczanki mają powody do niepokoju, ponieważ wciąż niektóre miejsca zniszczone przez rzekę, nie zostały przywrócone do stanu sprzed powodzi, nie wspominając o dość oczywistym życzeniu, by nowe umocnienia przeciwpowodziowe były lepsze od dotychczasowych i przetrwały kolejną powódź. Te wnioski wynikają z tego, powodzie w 1997 i 2024 dokonały znacznych zniszczeń w tych samych miejscach, co oznacza, że wybudowana po 1997 r. infrastruktura nie sprawdziła się.

Wody Polskie wielokrotnie informowały o trzyetapowej realizacji prac przy usuwaniu skutków powodzi. Pierwsza miała charakter interwencyjny i polegała na zabezpieczeniu najbardziej newralgicznych miejsc. Drugi etap polegać będzie na pełnej odbudowie infrastruktury przyrzecznej. Ostatni to działania perspektywiczne – inwestycje zmierzające do redukcji ryzyka powodziowego w przyszłości (m.in. budowa zbiorników, renaturyzacja).

Il. Wody Polskie

 

7 KOMENTARZE

  1. A to jest granda. A do tego NFZ ogłasza upadłość, nielegalna tvp w likwidacji, zadłużenie kraju sięga sufitu, ścigają schorowanych pjtryjotow na uchodctwie.
    Do tego bezrobocie , bieda jakiej nie było, drożyzna , zwijanie gospodarki

    I to wszystko zaledwie w 1,5 roku

    • @Trzebina, albo oglądasz TV Republika, albo ruską telewizję. Tam dokładnie tak nawijają jak piszesz. Polska upada. Jak już skończysz toczyć pianę z buzi, to wiedz, że dla statystycznego Polaka różnica w poziomie życia między czasami PiS, a Koalicji, jest właściwie taka sama. No, może teraz nie ma tej inflacji, co była za Prawicy.

      • Wara ci od tv republika. Jedyna słuszna i każdy Polak ma obowiązek ją oglądać. A do tego wspaniali ludzie którzy pokazują prawdę co sie teraz w tym kraju wyprawia
        Ty pewnie oglądasz nielegalna tvp w upadłości i siejesz jadem po polakach

        • To wy siejecie defetyzm i antypolską propagandę. Czasem warto nie pluć na swoją Ojczyznę, nawet jeśli rządzą nie ci, których się popiera. TV Republika to w większości dziennikarski gniot, bo na okrągło uprawiają propagandę, nie siląc się na dziennikarską obiektywność. Ale niech istnieje, od tego są media, żeby przedstawiać różne punkty widzenia. Czasem sobie obejrzę. Też czasem obejrzyj inne telewizje, ale nie propagandowe urywki z TV Republika o nich, bo to zawsze wykrzywia punkt widzenia. Wyobraź sobie, że w TVP, Polsacie, czy TVN codziennie są zapraszani ważni politycy PiS i mogą mówić, co chcą.

  2. Nie ma co narzekać. Już dziś Moszczanka i Łąka wyglądają lepiej niż przed powodzią – m.in. wszystkie kładki już czynne, jazy wszystkie ponaprawiane, brzegi wyrównane i utwardzone głazami. A do końca roku jeszcze dopieszczą i będzie znacznie, znacznie lepiej niż przed powodzią. Tylko jeszcze asfalt by się przydał na drodze w Moszczance (od szkoły do kościoła, od cmentarza do dawnego Domu Kultury) bo ten gruby kamień to się nie nadaje aby jechać wózkiem z dzieckiem czy wózkiem inwalidzkim czy hulajnogą czy rowerem a i piechotą po tym iść to nogę można skręcić. A poza tym to się kurzy jak samochody jadą że konia by udusiło. Teraz w Moszczance to najgorsze są ławki dla ludzi (nie malowane od kilkunastu lat, spróchniałe przez to zagnite i zagrzybiałe – m.in. koło OSP, koło dawnego Domu Kultury, koło pseudo drewnianej kapliczki przed łowiskami). Nie ma gdzie usiąść na całej długości Moszczanki przy rzece a jak zwracam uwagę na to to mi mówią że jak chce sobie posiedzieć to na przestanki PKS mam iść – jest trzy w Moszczance. No i ten nieotynkowany od kilkudziesięcu lat (od kiedy go zbudowali po wojnie ojczyźnianej) transformator przy szkole co zaprawa pomiędzy cagłami już wyszła i zaczynają wychodzić cegłówki – woda zacznie się lać do środka i po prądzie. Nie narzekajcie na Wody Polskie tylko sami się weźcie do roboty : pomalujcie ławki, wytynkujcie transformator, wyrównajcie i utwardzcie drogę wysypaną tymi grubymi kamieniami. A tak sami nic nie robią ze swoim mieniem a tylko kwiczą na innych co i tak zrobili więcej niż trzeba. A i z tym danym Domem Kultury coś zróbcie bo dach się już zawalił i niedługo mury runą na drogę i będzie płacz i zgrzytanie zębami jak się komuś coś stanie. Zamiast coś z tym robić to na uroczystości (ta tablica pamiątkowa na 700 lat Moszczanki) zasłaniają to siatką maskującą i myślą że po problemie. Do roboty a nie narzekać !!!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here