Zaproszenie. To Prudnik był stolicą strajkową

3

Fundacja im. R. Kirsteina wspólnie z Izbą Pamięci Solidarności w Opolu w Centrum Dialogu Obywatelskiego zapraszają na wydarzenia organizowane w ramach miejskich obchodów 44. Rocznicy Wprowadzenia Stanu Wojennego w Opolu. Tym razem Prudnik – ludzie i miasto są ważną częścią wydarzenia, bo warto przypominać rolę mniejszych miejsc na mapie, a kluczowych na przykład w czasie strajków 1980. To tutaj 5 września w Zakładach Przemysłu Bawełnianego „Frotex” rozpoczęła się największa akcja protestacyjna w województwie opolskim. Strajkowało około 1500 osób. To Prudnik był stolicą strajkową.

PROGRAM:

12 grudnia (piątek) – Spotkania w Izbie Pamięci Solidarności.

  • godz. 10.30 – 12.00
  • Prawda nas wyzwoli. Tylko co dziś jest prawdą i jak dziennikarstwo jej używa? Rozmowa wokół losów Garetha Jonesa
  • Spotkanie autorskie z Mirosławem Wlekłym, autorem książki „Gareth Jones. Człowiek, który wiedział za dużo”.
  • Prowadzenie: Monika Ostrowska

godz. 12.15 – 13.30

Prudnik i Solidarność – stolica strajków i związkowa stolica województwa.

  • Prudnik – miejsce, w którym w sierpniu 1981 roku, w czynie społecznym, 1200 pracowników Frotexu wyprodukowało legendarne ręczniki frotte z logo „Solidarności” na I Krajowy Zjazd Delegatów. O tamtych wydarzeniach opowiedzą ich uczestniczka, Grażyna Hołda i Radosław Roszkowski, który od lat dba o przetrwanie pamięci ludzi i zdarzeń w formie wydawnictw dokumentalnych.
  • Prowadzenie: Beata Dżon-Ozimek

W tym dniu w godzinach 10.00 – 14.00 organizatorzy zapraszają do zwiedzania wystawy stałej „Śladami czasu nadziei” i wysłuchania wspomnień Konstantego Geberta nagranych w ramach „Osobistych ścieżek Solidarności”.

13 grudnia (sobota)

godz. 10.00

Skwer Solidarności (ul. Katowicka/Ozimska)

Uroczyste złożenie kwiatów ku pamięci bohaterów i świadków tamtego czasu.

3 KOMENTARZE

  1. Postulować zawsze mogliście ale prawdziwa siła była za płotem jednostki wojskowej. I jakby dzisiaj nie słodził i przedstawiał tamte czasy miłościwie panujący wam Radosław, prawda jest taka, że wszyscy siedzieli cichutko jak mysz pod miotłą.

  2. Gdyby było tak świetnie, to by PRL nie zbankrutował. Socjalistyczny przemysł oderwany był od realiów gospodarki, co zresztą wie każdy, kto wegetował w latach 80-tych. Nic dziwnego, że po 1989 r. większość tych zakładów padła. Właściwie to Frotex odniósł sukces, bo przetrwał najtrudniejsze lata 90-tych mimo postępującej redukcji zatrudnienia. Co było dalej, to jakiś dramat, przywożeni w teczkach prezesi, niektórzy z jedynym planem wyciśnięcia z zakładu ostatniego grosza i forma właścicielska, skłaniająca do likwidacji, a nie ratowania firmy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here